Spełniam marzenia

Jednym z moich biznesowych i osobistych marzeń była podróż do USA, a przede wszystkim Nowego Yorku. Miasta będącego elementem popkultury, obrazem bogactwa, ale też tyglem kulturowym. Ten plan udało mi się zrealizować i zmienił on dużo więcej, niż moje dotychczasowe przemyślenia związane z NYC.

Times Square

Piatek wieczor, korek na polwiejskiej #krolwnyc #nyc

A post shared by KK (@krolcf) on

Ground Zero, 9\11 Memorial

Ground Zero, 9/11 Memorial

A post shared by KK (@krolcf) on

Financial District, Manhattan

Downtown Manhattan, Financial District #nyc

A post shared by KK (@krolcf) on

Nagranie „The Tonight Show starring Jimmy Fallon” z udziałem Maroon 5

Hello Jimmy #krolwnyc

A post shared by KK (@krolcf) on

Top of the Rock Observation Desk, Rockefeller Plaza 30

Cześć! #topoftherock #krolwnyc #nyc

A post shared by KK (@krolcf) on

Scenariusze znanych filmów i odcinków seriali, jedna z ciekawszych „ulicznych” ofert na Manhattanie

W #nyc zarabia sie na wszystkim. Na kazdym rogu mozna z budy kupic hot doga i inne slabe jedzenie za 2-3 usd, zimne napoje (taniej niz w sklepie), okulary, podrobki torebek korsa i prady, jest duzo bezdomnych i zebrakow. Ale sa tez fajne uliczne biznesy – swietne portrety rysowane weglem, obrazki malowane na mapie miasta, czy mozliwosc kupienia scenrariuszy filmow i co ciekawsze odcinkow seriali. Dla mnie to fajna opcja, sa wszystkie popularne seriale, ale $20 za sztucznie postarzany wydruk to zbedny wydatek. Ciekawe jest to, ze bezdomnym sporo osob pomaga, tutaj naprawde spotyka sie uczciwe twarze ludzi, ktorym nie wyszlo a w tym miescie trudno przezyc bez pieniedzy. Ja tepie zebractwo, ale tu malo lyo podchodzi i zaczepia, maja kubeczek ba drobniaki i siedza/spia na ulicy. To glownie czarni i glownie pomagaja im inni czarni, bo naprawde dolar tutaj nikogo nie zubozy, a ktos sie naje (napic wody mozna sie za darmo, co powinno byc standardem tez w europie!). Wczoraj mlodemu chlopakowi powiedzialem ze kasy mu nie dam, ale moge kupic jedzenie i wode. Zjadl 3skrzydelka z seven eleven niemal z koscmi. Wiec kupilem mu jeszcze 3 porcje (to kosztuje 1,99 czyli tutaj nic). Powiedzial, ze bede mial szczescie w zyciu i jego 2 zmarli bracia "will be your guards in heaven, when you'll reach". Zapytal czy moze podzielic sie jedzeniem z innymi bezdomnymi. Po oczach widac jak ktos oszukuje, ten byl uczciwy

A post shared by KK (@krolcf) on

Harvard Stadium, Boston – boisko do quidditcha

Harvard Stadium #quidditch

A post shared by KK (@krolcf) on

 

Dodaj komentarz