O cennikach konferencji

Konferencje są ważne – w zależności od perspektywy albo wiążą się z wiedzą i networkingiem (uczestnik), albo z zarabianiem pieniędzy (organizator), albo z kreowaniem wizerunku, ściągnięciem potencjalnych klientów i stworzeniem areny do prezentacji swoich przewag rynkowych (sponsor). Dość regularnie wchodzę w każdą z tych trzech ról i przyparty do muru jako kluczowy problem wskazałbym frekwencję.

Jedną z bolączek organizatorów i sponsorów konferencji, zwłaszcza tych darmowych, jest liczba uczestników. Zasada w branży jest prosta, jak ktoś kupi bilet i nie przyjdzie, to jego problem, gorzej gdy konferencja jest darmowa (czyt. przeważnie opłacona ze środków europejskich lub państwowych), a niestety takich jest większość. Jak wiadomo zajmuję się przedsięwzięciami we wczesnych fazach rozwoju, więc poniższe wnioski nie dotyczą konferencji branżowych rynku B2B, gdzie firma płaci 3000 zł za bilet i 15000 zł za stoisko, a nadal jest zadowolona.

Miałem „przyjemność” być prelegentem podczas eventów, gdzie zapisy zostały zamknięte bo przekroczono dwukrotnie próg 300 miejsc na sali wykładowej. Następnie wykładałem dla 7 (siedmiu) (sic!) osób. Nawet jak otrzymuję wynagrodzenie za prowadzenie szkoleń, czy warsztatów, to wolę mieć audiencję i pole do kreatywnej dyskusji.

Z drugiej strony, cena biletu odstrasza część osób, które nie rozumieją dlaczego płacenie za wiedzę jest tego warte lub po prostu (co zrozumiałe) nie mogą sobie na to pozwolić. Stąd próby obniżania kosztów dla różnych grup uczestników (w ekonomii jest to zjawisko dyskryminacji cenowej – dużą firmę stać na bilet za 1000, ale części klientów zaproponujmy udział za 99 zł, dla organizatora średnia będzie i tak atrakcyjna).

Skracając długie dywagacje nt. organizacji konferencji, a po „Crowdfunding w Polsce 2012” mam trochę do powiedzenia, prezentuję bardzo dobry, wręcz genialny pomysł na myślenie o cenniku biletów. Przykład dają organizatorzy konferencji branżowej „CrowdDialog” w Monachium.

cennik konferencji

Studenci i pracownicy naukowi wchodzą za darmo, ale nie otrzymają dodatkowych materiałów (w uproszczeniu). Za to jak się na konferencji nie pojawią, muszą zapłacić i wydadzą więcej euro, niż kupując standardowy bilet.

Wynik czterech rozmów, podczas których zaproponowałem taki cennik, to 100% fascynacji wśród organizatorów konferencji, zwłaszcza dla opcji najtańszej – jeśli jesteś w grupie dopuszczonej za darmo/niższą cenę, a nie przyjdziesz, to płacisz. Simple and clever. Wprowadzę to, dla niektórych z moich szkoleń i eventów.

4 thoughts on “O cennikach konferencji”

Dodaj komentarz