Niezła szydera administracji publicznej

Co parę tygodni przeglądam biblioteczkę materiałów udostępnianych przez administrację publiczną w obszarach tematycznych, które mnie interesują. Ostatnio trafiłem na ciekawe materiały dot. Projektowania stron internetowych na stronach Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Nasi „interaktywni urzędnicy” zamówili (za gruby hajs zapewne) materiały szkoleniowe przy okazji prac nad systemem ePUAP (e-government) i postanowili je udostępnić. Słuszny tok rozumowania, bo w końcu pośrednio to obywatele zapłacili i wielka szkoda, że to tak rzadka praktyka.

Obowiązkowym źródłem wiedzy, z którego korzystam jest za to biblioteka e-booków i publikacji Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Mnóstwo atrakcyjnych treści w formie przystępnych i darmowych plików PDF. PARP ma dobre stawki (pisałem artykuł na ich zamówienie) w porównaniu do prasy, ale nie wszyscy autorzy się przykładają. Treścią tego wpisu nie jest jednak afirmacja naszej drogiej administracji publicznej, ale to, co znalazłem w ciekawie zapowiadającym się e-booku pt. „Podstawy user experience w projektowaniu stron WWW”.

jesus UX

Przykład na zły dobór czcionek, a poniżej na zły wybór nazwy/marki (sporo w tym prawdy, choć Drutex to globalny champion w produkcji okien i jedno z najciekawszych polskich przedsiębiorstw).

drutex ux

Dobór trafny, ale można było zrobić to w mniej dobitny sposób, a jestem przekonany,  że autorzy, u których zamówiono publikację dobrze się przy niej bawili…

Dodaj komentarz